niedziela, 21 stycznia 2007
Jaskółka brzegówka
[jaskółka] Wspomnienie z lata: jaskółki brzegówki (Riparia riparia) znad Bałtyku. Spacerując brzegiem morza (dwa tygodnie to za mało, żeby to zajęcie się nam mogło znudzić) zobaczyliśmy na skarpie charakterystyczne otwory. Ja je znałem z wydmy, z której wydobywano piasek (chodziliśmy tam się bawić, najlepszą rozrywką były skoki: młodość i głupota to nierozłączna para...). Jak się zakryło taką dziurkę, to z wnętrza dochodziły piski: małe jaskółczęta myślały, że to rodzice niosą papu.

Początkowo myślałem, że gniazda są opuszczone, lub jaskółki się spłoszyły. Już mieliśmy wracać, kiedy A. zauważyła, że coś tam się porusza... Skutek był taki, że przez pół godziny albo dłużej pstrykałem, pstrykałem i pstrykałem, niespecjalnie zważając na to, że nasz mały Kodaczek niespecjalnie się do takich zdjęć nadaje.

Z jaskółkami moja teściowa ma mrożącą krew w żyłach opowieść, jak to chciała wyciągnąć pisklęta, a zamiast nich znalazła ropuchę...
fot. Ejdzej, Public Domain

Riparia riparia - galeria w Wikimedia Commons, dużo moich zdjęć
Jaskółka brzegówka - Jurek Grzesiak ma duuużo lepszy sprzęt...
Jaskółka brzegówka w Wikipedii
środa, 14 czerwca 2006
Muchołówka żałobna
Premiera! Pierwsze zdjęcie wykonane aparatem Gusi wspólnym, wysiłkiem, co wymagało szybkości, podstępu i znajomości ptasiej psychologii, a było to tak

Spacerowaliśmy sobie po parku w Wyszkowie brzegiem Buga. Wokół oczywiście szczebiot, gwar, gwizdy itp. tak, że bez przerwy kręciliśmy głowami. I nagle w krzakach tuż przed nami siada takie czarno-białe coś: ja widziałem pierwszy raz w życiu. Przystajemy żeby lepiej zapamiętać, a to ani myśli odlecieć! Wciąż rozmawiając (nagła cisza mogła jednak spłoszyć znalezisko) wyciągneliśmy Kodaczka, zoom maksymalny pstryk i oto jest :) Muchołówka żałobna w całej okazałości: zdjęcie może nie najlepsze ale odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest zdjęcie na skalę naszych możliwości! Ty wiecie, co my robimy tym zdjęciem? My otwieramy oczy niedowiarkom! Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!

Z pośpiechu i chęci jak najszybszego pochwalenia się, nie opiszę dzisiaj zwyczajów muchołówek: jeśli już sie zbiorę do szukania materiałów, wynik pojawi się raczej w postaci artykułu w Wikipedii, do którego tu oczywiście podlinkuję.

Zdjęcia Jurka Grzesiaka - jak zwykle doskonałe i można zobaczyć frak muchołówka (bo to samiec) z tyłu
Ficedula hypoleuca - galeria w Wikimedia Commons
fot. Ejdzej
pełna rozdzielczość + licencja
piątek, 19 maja 2006
Licencyjny galimatias
Namęczyłem się dodając pod obrazkami licencje: jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, bo można edytować też starsze notki (nie wiem czemu, ale myślałem, że się nie da...)! Grrr, jak ja nie cierpię kiedy robota idzie na marne... Może chociaż taki z tego będzie pożytek, że powynajduję ładniejsze zdjęcia.
poniedziałek, 15 maja 2006
Licencja

Tekst

Creative Commons License
Autorzy Ptaszyńca, Iric (gusla1) i Ejdzej (yzek), udostępniają tekst notek na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Wykorzystując tekst należy wskazać autorów i źródło: Iric & Ejdzej, http://ptaszyniec.blox.pl. Treść komentarzy jest własnością ich Autorów. Elementy pozatekstowe (układ, grafika tytułowa, etc.) są zastrzeżone.

Zdjęcia

Zdjęcia ilustrujące artykuł są rozpowszechniane na odrębnych zasadach: autor (oraz źródło i licencja, jeśli występują) są podane w treści notki i/lub pod zdjęciem.

GNU Free Documentation License

Zdjecia oznaczone GFDL są rozpowszechniane na zasadach licencji GNU Free Documentation License 1.2.

Creative Commons

Zdjęcia onaczone Creative Commons lub CC są rozpowszechniane na licencji Creative Commons w wersji wskazanej w opisie zdjęcia.

Public Domain

Autorzy zdjęć Public Domain zezwolili na dowolne rozpowszechnianie i używanie ich prac.

Inne

Pozostałe zdjęcia są zastrzeżone przez ich Autorów. Jeśli emailowy kontakt z autorem był możliwy, postaraliśmy się o zgodę na umieszczenie zdjęcia w Ptaszyńcu. W pozostałych przypadkach przyjęliśmy, że wykorzystanie zdjęcia w niskiej rozdzielczości w celu niekomercyjnym i hobbystyczno-edukacyjnym jest dozowolone prawem do cytowania oraz zasadą dozwolonego użytku (ang. fair use). Ich wykorzystanie poza Ptaszyńcem lub w innych celach może oznaczać naruszenie praw autorskich i nie jest polecane; zachęcamy raczej do uzyskania osobnej licencji od autorów lub użycia innych grafik.

Uwagi

Autorzy proszą o wskazywanie ewentualnych pomyłek i nieścisłości. Dziękujemy!

Ejdzej & Iric
piątek, 19 sierpnia 2005
Pliszka siwa
Zięba Kolejna przedstawicielka stylu skromnej elegancji. Mówi się "każda pliszka własny ogon chwali", ale po pierwsze: nie pliszka, a "liszka" (czyli dawniej: lisica), a po drugie: ten ogon nie służy do chwalenia, tylko do stabilizowania, gdyż pliszka żywi się owadami, które często chwyta w locie. Dowodem na to, że ptak ten wcale nie potrzebuje rozgłosu jest, że w literaturze nieczęsto się go wspomina, wyjąwszy błędnie przekręcone przysłowie (w czym musi być jakiś lisi podstęp!). .

Pliszki lubią wodę
Pliszka w Wikipedii
fot. Artur Mikołajewski
Licencje: GFDL i Creative Commons Attribution ShareAlike 2.0
Zięba
Zięba Prawda, że ładna? Wygląda jak prawdziwa artystka (a właściwie artysta: na zdjęciu jest samiec) i rzeczywiście pięknie śpiewa. Jednak wbrew opinii kapryśnej hipochondryczki nasza zięba sprawowała się bardzo dzielnie. Startowała co prawda nie z dębu, lecz z sosny przy działce (do niedawna: działce moich rodziców), ale sprawnie upolowała (w locie!) wielkiego chrząszcza. Po takim sutym posiłku na pewno jej żadna choroba nie zagroziła! Ciekawostka dla miłośników Sapkowskiego: zięba należy do rodzaju Fringilla :).

Zięby u Jurka Grzesiaka
Zięba w Wikipedii
Jak dokarmiać zięby?
fot. Toivo Toivanen & Tiina Toppila
Public Domain
środa, 13 lipca 2005
Wróbel: twardziel czy mięczak?
Wróble dwaSamiczki wróbli mają ponoć nie lada kłopot... który z tych przystojniaków obok jest lepszy: czy "macho", który o każdą muchę będzie się bił, czy "mięczak" który poleci gdzie indziej a w rezultacie jeszcze więcej przyniesie? Jak pisze Gazeta Wyborcza wybór wcale nie jest prosty :) Myślę jednak, że nawet najsłabszy wróbelek przy swojej wróbelce nie da sobie w dzioba dmuchać!

Wróbel domowy w Ptaszyńcu
czwartek, 07 lipca 2005
Przypominajka:
-Gołąb grzywacz
-Sikora modra
-Sikora bogatka
-Gawron
-Trznadel
-Gil
-Zięba
-Pliszka
środa, 29 czerwca 2005
Perkoz dwuczuby
Zdjęcie perkozów Był piękny, ciepły, letni i sobotni wieczór -- praca za nami, a przed nami spotkanie przyjaciółmi i kolacja przy świecach z winem i przysmakami... No ale jak napisała A. -- przede wszystkim perkozy :) Już z mostu było widać jak zgrabnie nurkują (podobno najgłębiej z polskich perkozów) i jak młode próbują naśladować dorosłych. Niestety jak podeszliśmy bliżej, to postanowiły spłynąć z prądem (akurat dokładnie pod tym mostkiem, na którym staliśmy przed chwilą... nie mogły tak wcześniej???). Zdążyliśmy jednak dokładnie obejrzeć wspaniały rudy kołnierz, dzięki któremu nie pomyliliśmy ich z żadnym innym perkozem.

Życie rodzinne perkozów fot. Jurek Grzesiak
Perkoz dwuczuby w Wikipedii
fot. Marek Szczepanek
GNU Free Documnentation License
wtorek, 21 czerwca 2005
Słowik rdzawy.
ZdjęcieŚpiewu słowika można posłuchać rankiem i wieczorem, czasem też w nocy ale wtedy śpiewają samotne samce. Śpiew jego według bajki jest symbolem triumfu natury nad techniką. Poza podziwianiem jego treli trudno jest podejrzeć tego ptaka. Nam się udało przeprowadzić bardzo dokładne oględziny połączone z głaskaniem jednak miało to miejsce w przykrych okolicznościach. Słowik leżał sobie w truskawkach... Nie będę tego dokładnie opisywać, za komentarz musi wystarczy, że kuzyn był mocno zszokowany kiedy trzymałam go w ręku...
W literaturze występuje jakiś dziwna tendencja do łączenia słowików i róż, do tego stopnia że nawet na Słowiczej są róże balkonowe. Tak naprawdę nie chodzi jednak o róże tylko o jakiekolwiek krzewy, bo ptaki te bardzo lubią zarośla i czują się tam bezpieczne.
Opuszczają nasze strony na zimę i odlatują na wypoczynek do afrykańskich, tropikalnych lasów deszczowych. Spowrotem są już w kwietniu. Pierwsze wracają samce,, więc nieuzasadnione mogły by się wydawać lęki pani słowikowej... Tyle że słowiki wracają szlakiem, który prowadzi przez półwysep Pirenejski gdzie na ptaki śpiewające się poluje.
Słowik smakosz, wyszukuje w ziemi i na ziemi drobne owady, ale nie łyka ich w stanie żywym. Ciska nimi o ziemię tak długo aż przestaną się ruszać, na deser preferuje jagody :)

fot.P. Zeininger
"Leksykon przyrody Ptaki lądowe"
Świat Książki Warszawa 1995

 
1 , 2 , 3